Day 29, Report from the Besieged City

Wersja polska poniżej/Polish version below

‘Stumbling Stones’ Moabit, Berlin 2020

Today is the 77th anniversary of the outbreak of the Warsaw Ghetto Uprising.

I miss Warsaw. I watch its fragments reflected in a foreign city. I linger on to clouds and leaves, shabby walls and the merciful river. I read war poems by Herbert and Baczyński. On the streets, pieces of memory connected to the deported Jews, brass paving stones in front of almost every house. I light a candle for those who have never returned home. Here, in front of my house; there in my home city. The city carries them inside.

(…)in the evening I like to wander near the outposts of the city
along the frontier of our uncertain freedom.
I look at the swarms of soldiers below their lights
I listen to the noise of drums barbarian shriek
s
truly it is inconceivable the City is still defending itself

Schöneberg, Berlin 2020

(…)I avoid any commentary I keep a tight hold on my emotions I write about the facts
only they it seems are appreciated in foreign markets
yet with a certain pride I would like to inform the world
that thanks to the war we have raised a new species of children
our children don’t like fairy tales they play at killing
awake and asleep they dream of soup of bread and bones
just like dogs and
cats

Somewhere in Grunewald, Berlin 2020

(…)cemeteries grow larger the number of defenders is smaller
yet the defence continues it will continue to the end
and if the City falls but a single man escapes
he will carry the City within himself on the roads of exile
he will be the City

Zbigniew Herbert, 1982/

English translation © 1983, John and Bogdana Carpenter

Dzień 29, Raport z Oblężonego Miasta

Dziś 77 rocznica wybuchu powstania w Warszawskim Getcie.

Tęsknię za Warszawą. Przyglądam się jej fragmentom odbitym w obcym mieście. Czepiam sie chmur i listków, odrapanych murków i dobrej rzeki. Czytam wojenne wiersze Herberta i Baczyńskiego. Na ulicach pamiątki po deportowanych Żydach, mosiężne kostki brukowe przed prawie każdą kamienicą. Zapalam świeczkę tym, którzy nigdy już nie wrócili do domu. Tutaj, przed moim domem; tam w moim rodzinnym mieście. Miasto nosi ich w sobie.

‘To give’ box/ Pudełko z rzeczami do oddania, Berlin 2020

(…)wiem monotonne to wszystko nikogo nie zdoła poruszyć
unikam komentarzy emocje trzymam w karbach piszę o faktach
podobno tylko one cenione są na obcych rynkach
ale z niejaką dumą pragnę donieść światu
że wyhodowaliśmy dzięki wojnie nową odmianę dzieci
nasze dzieci nie lubią bajek bawią się w zabijanie
na jawie i we śnie marzą o zupie chlebie i kości
zupełnie jak psy i koty

wieczorem lubię wędrować po rubieżach Miasta
wzdłuż granic naszej niepewnej wolności
patrzę z góry na mrowie wojsk ich światła
słucham hałasu bębnów barbarzyńskich wrzasków
doprawdy niepojęte że Miasto jeszcze się broni

cmentarze rosną maleje liczba obrońców
ale obrona trwa i będzie trwała do końca
i jeśli Miasto padnie a ocaleje jeden
on będzie niósł Miasto w sobie po drogach wygnania
on będzie Miasto(…)

Fragment wiersza Zbigniewa Herberta, 1982

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s